24.05.2021 - Dzień 89
Kolejny poniedziałek
Wstałam, choć było nieco trudniej niż zwykle. Pewnie przez to, że to poniedziałek. Ale poszłam na staż w dobrym humorze.
Na obiad zjadłam tagiatelle w sosie śmietanowym z brokułami i szparagami. Było dobre, na pewno lepsze, niż ostatnia zupa krem. Pierwszy raz jadłam szparag, ale ciężko powiedzieć czy mi smakują, bo były trochę bez smaku. Za to strasznie długo naczekałam się na to danie. Aż się zestresowałam, no bo jednak nie planowałam spędzić tam aż tyle czasu. Ostatecznie jednak udało mi się zjeść.
Nie mogłam wyjść wcześniej, więc nie zdążyłam na wcześniejszego busa. Dlatego też nie spieszyłam się idąc. Wstąpiłam jeszcze do biedry i kupiłam sporo słodyczy. W najbliższym czasie będę chciała to ograniczyć, no ale jeszcze sobie na to pozwolę.
W domu remont trwa, więc w sumie dobrze zrobiłam, że zjadłam obiad w ciągu dnia. Tak jak myślałam, raczej obecna sytuacja nie zachęca, żeby gotować tam cokolwiek. Mam nadzieję, że wreszcie nam ktoś położy te płytki i będzie można ruszyć dalej. I że wreszcie się to skończy. Za to najadłam się słodyczy i boję się, że mnie będzie bolał brzuch.
Obejrzałam odcinek Sabriny i poszłam spać, więc tutaj bez większych nowości. Teraz szykuję wszystko na jutro i idę spać dalej.
Komentarze
Prześlij komentarz