31.08.2021 - Dzień 188
Wtorek, odważyłam się Udało mi się wstać, zdążyć na busa i pojechać na staż. Choć czułam się średnio, tak dziwnie i prawdopodobnie miałam lekkiego kaca. Ale dałam radę. Jak w k-dramach, kiedy po wyjściu ze współpracownikami, na którym sporo piją, kolejnego dnia się stawiają do pracy. Nie chciało mi się za wiele robić. Nie miałam też za dużo do roboty. Dlatego trochę przeciągałam, trochę coś tam porobiłam, potem znowu posiedziałam... Bardzo się stresowałam, chyba tą rozmową z szefową. Dziewczyny powiedziały mi wczoraj sporo rzeczy i najbardziej wkurzyło mnie nawet nie to, jaka jest różnica w naszych zarobkach, bo to w sumie nie obchodzi mnie tak bardzo. Ale to, że szefowa mówiła, że ja to się na wszystko zgodzę i na pewno nie będę chciała więcej. Odważyłam się i powiedziałam, że to co mi dała mnie średnio zadowala. Powiedziałam też, że zasługuję na więcej. Zaproponowała mi dodatkowe 200 zł. Wkurzyłam się, że tak nisko mnie ceni. Powiedziałam, że to przemyślę i że jeszcz...