28.08.2021 - Dzień 185

Sobotunia

Wstałam późno, naprawdę późno, bo po 12:00. Ale jak było dobrze tak pospać!

Pooglądałam YT. Bez zaskoczenia. Ale nie ma to jak YT do śniadanka. 

Poszłam do biedronki na zakupy. Kupiłam większość rzeczy, które planowałam. Zauważyłam, że znowu jest jakaś akcja z maskotkami i znowu są do zbierania naklejki. Dostałam nawet jakieś przy kasie. Wzięłam, bo może uda się znowu uzbierać na maskotkę dla dzieci brata. 

Po powrocie do domu, pochowałam zakupy, przebrałam się i szybko zabrałam się do sprzątania. Odkurzyłam, potem umyłam łazienkę, a następnie podłogi. Pościerałam kurze. Wcześniej też uprałam swoje sweterki i kurtkę, tym razem w pralce, bo nie chciało mi się prać tego ręcznie. 

Ugotowałam ruski pierogi, które kiedyś kupiłam, a dzisiaj przypomniałam sobie o nich i znalazłam je w zamrażarce. Usmażyłam do nich trochę cebulki. Wyszły całkiem smaczne, choć stresowałam się tym, czy się nie rozgotują i czy dla wszystkich starczy i nie zjadłam tyle, ile bym chciała. 

Zabrałam się za puzzle. Zostało mi jeszcze trochę, ale tej trudniejszej części. Fajnie się je układa. Niestety nie udało mi się skończyć, bo została mi najtrudniejsza część, czyli niebo, a nie miałam więcej czasu. 

Było późno, dlatego poszłam się wydepilować. Na szczęście było już troszkę ciepłej wody. Ubrałam się ładnie i poprawiłam makijaż. Później wróciłam do puzzli, ale już tylko na chwilkę.

Poszłam otworzyć bramę, bo miał przyjechać mój chłopak. Chciałam żeby miał dobry humor. 

Kiedy przyjechał, zjedliśmy kolację i poszliśmy na górę. Oglądaliśmy Sex Education. Chciał coś robić, ale powiedziałam, że po tym jak się umyjemy. Poszłam jako druga, a kiedy wróciłam to on poszedł jeszcze do łazienki. Sporo mu zajęło, a gdy przyszedł już do łóżka, to jakby nie był tym zainteresowany. Zezłościłam się i nie mogłam przez długi, długi czas zasnąć. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89