19.08.2021 - Dzień 176
Czwartek, taki trochę pechowy
Rano znów udało mi się wyrobić na tyle wcześnie, żeby zrobić sobie kanapki. Także fajnie, miałam co jeść. Zdążyłam na busa - tym razem jechał kierowca, za którym nie przepadam. Nie lubię go, bo jest jakiś taki niemiły i dodatkowo wyjeżdża wcześniej niż powinien, przez co już raz się spóźniłam.
Na stażu było ok. Trochę martwi mnie termin jednej firmy, ale cóż... Źle zrobiłam, że nie skontaktowałam się z nimi od razu, że nie wysłałam maila. Ale jutro już to zarobię. Początkowo w ogóle pomyliłam się i myślałam, że coś innego trzeba poprawić, dopiero teraz zwróciłam uwagę, że jednak należy to poprawić inaczej. Zrobię co w mojej mocy, żeby jakoś się udało, ale nie wiem co to będzie, skoro osoba do kontaktu jest na urlopie.
Z inną firmą nawet się udało w końcu skontaktować, po tych kilku dniach, więc jest z głowy. Ucieszyło mnie to.
Nie było szkolenia, więc poszłyśmy na obiad we czwórkę. G. się dzisiaj źle czuła i współczułam jej, bo faktycznie wyglądała kiepsko. Jutro ma być na zdalnych - i dobrze, przyda jej się odpoczynek. A. natomiast jutro ma wolne i prawdopodobnie w przyszłym tygodniu też. Także zapowiada się, że jutro będę sama z M.
Na koniec, już po 15:00, G. zebrała się do domu i wzięła komputer, żeby pracować jutro zdalnie. Ale okazało się, że samochód nie chce jej odpalić. Zaproponowałam jej, żeby porozmawiała z tatą, w końcu jest mechanikiem, bo myślałam, że może dzieje się coś takiego, co łatwo dałoby się naprawić. Ale nie udało nam się nic zrobić. Poszłam więc na busa, praktycznie pobiegłam, bo i biegłam kawałek, ale zdążyłam.
W domu znów obejrzałam sobie film. Tym razem był to: "Nie słuchaj ich", też na Netflixie. Początkowo trochę nie chciało mi się oglądać, ale zaciekawił mnie później i już zobaczyłam go do końca.
Zamówiłam to co chciał mój chłopak, a właściwie jego siostra, z Aliexpress. To teraz czekamy dwa miesiące aż przyjdzie.
Następnie położyłam się, bo byłam już zmęczona. Nastawiłam budzik, ale nie pomógł. DOpiero teraz wstałam, piszę ten tekst i idę się za chwilkę umyć.
Komentarze
Prześlij komentarz