20.08.2021 - Dzień 177
Piątek, na stażu tylko z M.
Na stażu byłam dziś jedynie z M. G. była na zdalnych, a A. wzięła sobie urlop. Nawet szefowej nie było, bo zadzwoniła, że się gorzej czuje i coś ją bierze, więc nie przyjedzie. Dlatego byłyśmy same.
Z jednej strony było fajnie. Czas szybko nam minął, było co robić i mogłyśmy też wyjść wcześniej. Z drugiej strony działo się sporo niezbyt przyjemnych rzeczy, stresowałam się dużo i czułam się po tym wszystkim zmęczona.
Niech już ci ludzie powracają z urlopów, żeby można było wszystko pozałatwiać... A tak to same problemy. Najgorzej z tym, którzy biorą sobie po 2 tygodnie urlopu. A przecież potrzebujemy ich podpisów. Później to do nas będą pretensje.
No, ale ogólnie nawet dobrze się dogadywałam z M.
Poszłyśmy razem na przystanek. Wyszłyśmy też wcześniej. Pojechałam busem o 14.30 i byłam wcześniej w domu. Jakoś wciąż myślałam o pracy i stresowałam się w domu.
Pogadałam z tatą, posiedziałam trochę, udało mi się poczytać, ale i tak ostatecznie poszłam spać... Jak dobrze, że wreszcie weekend.
Komentarze
Prześlij komentarz