26.08.2021 - Dzień 183
Czwartek
Taki tam sobie dzień. Nie miałam humoru.
Na stażu faktury od firmy, rozliczenia i znów udało się wpędzić mnie przez szefową w poczucie winy. Później uznałam, że mnie to wkurza. W ogóle jakoś nie za fajnie się czułam. Ale starłam się robić co do mnie należy.
Na przerwie poszłyśmy z M. i G. do tego bistro co zwykle. Wzięłyśmy sobie jedzonko na wagę i też, jak zwykle, było pyszne. K. który tam pracuje przysiadł się do nas i z nami rozmawiał. Głownie z G, bo ja jakoś nie byłam w nastroju.
W domu miałam zamówić sobie rzeczy, ale nie chciało mi się. Nie miałam siły, ani ochoty.
Poszłam spać szybko i obudziłam się bardzo późno, bo po 2:00 w nocy. Trochę byłam na siebie zła. Ale cóż... chyba jestem przemęczona.
Komentarze
Prześlij komentarz