18.08.2021 - Dzień 175

Środa, jakoś tak szybko minęła

Chociaż nie wstałam tak wcześnie jak zamierzałam, to wyrobiłam się dziś ze wszystkim wcześniej. Udało mi się nawet spokojnie zrobić kanapki i chwilę pogadać z mamą. Zdążyłam też na busa, chociaż padało i musiałam iść z parasolką.

Na stażu czas mijał szybko. Miałam parę rzeczy do zrobienia, więc je robiłam. Chociaż nie mogę powiedzieć, że było tego za dużo. Nie mogłam się dodzwonić w jedno miejsce i będę musiała zrobić to jutro. 

G, wkopała mnie w robienie oferty. Ok, zrobię jak umiem, ale wiem, że nie bardzo wiem o co w tym chodzi, więc raczej nic dobrego z tego nie będzie. 

Na busa znów poszłam z M. Jeszcze nie wiem do końca co o niej myślę. Lubię ją. Jest sympatyczna, ale czasem trochę mnie irytuje. Może to dlatego, że jesteśmy tam na tak małej przestrzeni, a kiedy nie ma szkoleń, to nie ma co robić. A akurat teraz wypadł taki okres. 

Jeszcze troszkę bolał mnie brzuch po południu i wzięłam ibuprom. Ale myślę, że jutro już nie będę musiała. 

W domu obejrzałam sobie film "W wysokiej trawie" na Netflixie. Podobał mi się, był taki tajemniczy i przyjemnie się go oglądało. Fajnie, bo dawno nie oglądałam już żadnego filmu. 

Chłopak chciał, żebym zamówiła jakieś kremy na Ali. Ale wtedy już leżałam i prawie zasypiałam, a nie chciałam się do tego przyznawać, więc powiedziałam, że robi mi się skan antywirusem i że zrobię to później. Nieładnie z mojej strony. Wiem. 
Ale jutro na pewno je zamówię. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89