01.03.2021 - Dzień 5

Wieczór panieński 

Tak jak pisałam wczoraj, wstaliśmy z samego rana, to jest przed 7:00. Obudziłam się wcześniej, ale nie chciałam zrywać się z łóżka, zwłaszcza, że nie było to potrzebne. I tak bez problemu zdążyliśmy ze wszystkim. Ale wracając do początku, wstaliśmy, następnie wiadomo - poranna toaleta. Później zjedliśmy typowe śniadanie, czyli kanapki. A potem mój chłopak pojechał, a ja zostałam w domu. Czułam się niewyspana, dlatego coś tam chwilę porobiłam w domu, pozwiedzałam facebooka,a potem zrobiłam sobie drzemkę. Trwała nieco dłużej niż zakładałam i nie czułam się najlepiej po obudzeniu, ale kiedy się "rozchodziłam", było już w porządku. 

Ugotowałam obiad - warzywa z makaronem, a jedząc swoją porcję oglądałam Teen Wolf. Początkowe odcinki nie były wciągające, ale im dalej, tym ciekawiej. Ostatecznie wciągnęłam się, z czego się cieszę. Będę miała co oglądać przez dłuższy czas, bo to ma chyba z 6 sezonów. 

Postanowiłam dzisiaj napisać o czym, o czym ostatnio rozmawiałam z moimi przyjaciółkami, a mianowicie o wieczorze panieńskim. Kiedy zapytały się jak wyobrażam sobie swój, musiałam przyznać, że nie wiem. Nie myślałam o tym nigdy jakoś dłużej. Wiadomo, kiedy widziałam jakiś na filmie, myślałam sobie: "fajnie byłoby kiedyś mieć taki, przeżyć coś takiego". Ale nie zastanawiałam się, jak chciałabym żeby wyglądał, gdzie się odbywał czy co by się miało tam dziać. Nigdy też na żadnym nie była, ale mam nadzieję, że kiedyś ktoś mnie zaprosi.

Ale zastanówmy się. Jak ja sobie wyobrażam swój wieczór panieński, jeśli kiedyś, w odległej przyszłości, miałabym takiego doświadczyć. Do tej pory słyszałam o następujących opcjach:

- wycieczka po klubach i barach 

- wynajęcie domku nad jeziorem czy w innym miejscu i impreza tamże

- wycieczka i pobyt w spa

- wynajęcie sali + grill też tam, oczywiście na zewnątrz

- wyjazd nad morze, góry lub inne ładne miejsce

- impreza w domu 

Więcej chyba nie wymyślę, ale to i tak sporo. Z powyższych opcji bardzo podoba mi się ta z wyjazdem nad morze, Nigdy nad morzem nie byłam i to byłaby fajna okazja. Poza tym, mogłoby być ciekawie. Z minusów, to na pewno cena (drogo) i to, że mieszkam raczej daleko od morza, więc sporo zajęłaby podróż + trzeba by zarezerwować na to więcej czasu. No ale o czymś takim mogłabym marzyć :) 

Fajne też wydaje się wynajęcie domku nad jeziorem, ale i clubbing mógłby być ciekawy. Przynajmniej na filmach zawsze mi się podobało, kiedy koleżanki zabierały przyszłą pannę młodą do klubów, tańczyły, piły i bawiły się świetnie. Ale wiadomo, na filmach zawsze wszystko pięknie wygląda. 

Z wieczorem panieńskim wiążą się też inne rzeczy. Podobało mi się, kiedy widziałam na zdjęciach, że przyszła panna młoda ubiera się na biało, a goście na inny kolor, tak, żeby ona się wyróżniała. Fajne są też szarfy z napisami, choć wiem, że niektórzy uznają to już za kicz. Ja myślę, że to urocze. Jednak już dekoracje z penisów bym raczej sobie odpuściła. Nie moje klimaty. Ale inne zabawne rzeczy jak najbardziej. Balony, okulary, opaski. Jestem na tak (ale bez penisów!).  

Nie wiem, czy kiedyś doczekam się swojego. Biorąc pod uwagę to, że kiedy tylko chłopak wspomina coś o naszej wspólnej przyszłości, ja najchętniej zmieniłabym temat. To nie tak, że nie chciałabym. Nie, nie. Chciałabym, ale nie wyobrażam sobie tego, dopóki nie znajdę pracy. 

Mam też pewne obawy, które wiążą się z panieńskim. Mam 2 przyjaciółki, są dla mnie bardzo cenne, ale poza nimi, chyba nie mam nikogo, kogo mogłabym zaprosić na taką okazję. To mnie przeraża, kiedy sobie o tym pomyślę. Oczywiście, mogłabym spędzić go z nimi, ale jakoś marzy mi się troszkę więcej osób. Nie dużo, nie jakieś tłumy. Ale tak, żeby się dobrze bawić, inaczej niż zwykle...

Chciałabym mieć więcej znajomych, z którymi bym rozmawiała... 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89