12.03.2021 - Dzień 16
Nowa EP-ka Seleny
O północy wyszła nowa EP-ka Seleny Gomez zatytułowana "Revelación". Właśnie jej słucham na Spotify. Czekałam na nią od jakiegoś czasu, na bieżąco słuchałam singli, które wychodziły. Oglądałam teledyski i każdy z nich bardzo mi się podobał. Poza tym śledzę grupę o Selenie, a także stronę jej poświęconą i byłam na bieżąco z informacjami. Czasem też odwiedzam jej instagrama, ale rzadziej, bo ogólnie jakoś nie lubię aż tak bardzo przeglądać samego instagrama.
Po przesłuchaniu: Ok, płyta jest cudowna. Te piosenki są śliczne, Selena ma anielski głos i mogłabym jej słuchać w nieskończoność. Jest jedną z niewielu artystek, w której głosie słyszę tyle różnych emocji, że naprawdę mnie porusza. Piękna EP-ka. Jeśli będę miała pieniądze, to chciałabym zamówić CD, na razie słucham sobie jej na Spotify. Nie wiem jeszcze, która piosenka jest moją ulubioną, ale single: De Una Vez, Baila Conmigo i Selfish Love uwielbiam i kocham całym serduszkiem. W resztę muszę się lepiej wsłuchać, chciałabym też zajrzeć w tekst i tłumaczenia. Jedynie żałuję, że piosenki są dosyć krótkie, bo mam wrażenie, że wciąż mi mało.
Selena Gomez sporo dla mnie znaczy, jest moją inspiracją. Uwielbiam słuchać jej piosenek, jej głosu, który jest przepiękny. Może nie śpiewa high notów, ale potrafi oddać emocje, które wzruszają moje serce. Ciężko to wyrazić słowami i może to brzmieć głupio, ale tak właśnie jest. Podoba mi się także to, że jest empatyczna i inteligentna, lubię oglądać i czytać wywiady z nią. Widać, że jest bardzo wrażliwą osobą i czuję z nią jakąś więź. Imponuje mi też tym, jak ciężko pracuje. Wciąż bierze się za nowe projekty i jest to nie tylko muzyka, ale i aktorstwo, gra w filmach, serialach, wystąpiła w programie kulinarnym, jest producentem filmowym, założyła własną markę kosmetyczna (której kosmetyki na pewno będę chciała kupić, kiedy będą dostępne w Polsce), udziela się charytatywnie i często porusza ważne tematy, jak na przykład choroby psychiczne. Jejciu, to taka dobra kobieta. Przynajmniej taka się wydaje, ale czuję, że jest nią. Poza tym lubię na nią patrzeć, na jej zdjęcia i w ogóle, bo jest piękna i często inspiruję się jej makijażami czy stylówkami.
Bardzo zasmuciła mnie wieść o tym, że chciałaby zrezygnować z muzyki, o czym mówiła w jednym z wywiadów. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. To byłoby zbyt smutne.
W ciągu dnia niewiele się działo. Za to czułam się dziwnie zmęczona, po południu nawet zrobiłam sobie drzemkę ok. 20:00 - 22:00. A przecież wcale nie wstałam dzisiaj wcześnie, bo koło dziesiątej. W dodatku miałam dziwny sen. Śniłam o moim starym domu i już po raz kolejny w tym domu były robale (bo już kiedyś wcześniej o tym śniłam). Tym razem początkowo było ich mniej. Razem z mamą coś tam w nim porządkowałam, układałam ubrania, a ona chyba starą pościel. Po jakimś czasie powiedziałam do mamy, że jest mniej robali niż ostatnio, a zaraz po tym zauważyłam, że jednak jest ich sporo. Zaczęłam się z nich otrzepywać i wybiegłam na zewnątrz. Tam też się z nich otrzepywałam i je deptałam. Więcej nie pamiętam.
Poza tym, zdałam sobie sprawę z tego, że ostatnio znów nie czuję się zbyt dobrze. To znacz, nie jest źle, nie mam doła, ale z drugiej strony nie czuję motywacji, bardziej tak, jakbym płynęła z prądem, jakby wszystko mi umykało. Tak czuję, że egzystuję, ale nie czuję większego sensu czy satysfakcji. Nie uważam, żeby to było dobrze, ale może uświadomienie sobie tego, pomoże mi coś z tym zrobić.
Zadzwonili z Urzędu Pracy, sami. W poniedziałek mam przyjechać na godzinę 11:30. Jejciu, ale bym chciała, żeby mi cokolwiek zaproponowali...
Znowu dziś pójdę spać późno. Ale przez drzemkę raczej i tak szybko nie zasnę.
Komentarze
Prześlij komentarz