25.03.2021 - Dzień 29
Nie chce mi się, znowu
Ugotowałam na obiad makaron z sosem cztery sery z brokułami. Wyszło przepysznie, uwielbiam tę potrawę i choć często ją robię, jeszcze mi się nie znudziła. Oprócz tego czytałam, oglądałam Teen Wolfa (nie znoszę Theo! Oby szybko zniknął z serialu) i czekałam na wiadomość od przyjaciółki. Miała mi napisać, czy idzie na trening, bo ostatnio mówiła, że chyba nie.
Czekałam i się nie doczekałam, więc nie poszłyśmy. Nie chciało mi się strasznie, tak prawdę mówiąc, ale jakby napisała, ze idzie, to też bym poszła. A tak to poczekałam do 18:00 i pochłonęłam całą paczkę chrupków Monster Munch o smaku pizzy.
To raczej nie za ciekawie, że moim największym osiągnięciem dzisiaj, było ugotowanie obiadu... Muszę wziąć się w garść, bo znowu straciłam wszelki zapał do wszystkiego. Nawet nie myślę o niczym szczególnym.
Weź się w garść!
Komentarze
Prześlij komentarz