26.03.2021 - Dzień 30
Tata mojego chłopaka ma COVID
Okazało się, że tata mojego chłopaka ma koronawirusa. Dzisiaj dostał wynik i był pozytywny. Wygląda więc na to, że nie zobaczymy się w ten weekend, choć chorował już ostatnio. No ale wtedy nie było wiadomo i myśleli, że to grypa lub coś takiego. Jeśli o mnie chodzi, to mój chłopak mógłby przyjechać. Trochę nie obchodzi mnie to, czy sama zachoruję czy nie. Jednak nie chciałabym, żeby rodzice albo babcia się zarazili. Dlatego też będę obstawać przy tym, żebyśmy ten weekend sobie darowali. Jeśli wszystko będzie dobrze, to zobaczymy się w następny, bo z tego co mój chłopak mówił, to nie nałożyli na niego kwarantanny.
Dzień minął mi, powiewając nudą. Jeśli miałabym opisać go w kilku słowach, wyglądałoby to tak: Teen Wolf, książka Kinga i YT.
Jedyną z ciekawych rzeczy, było to, że zgrałam sobie zdjęcia z telefonu i umieściłam w odpowiednich folderach na dysku. Oprócz tego zgrałam też kilka ważnych zdjęć z laptopa taty. Muszę przenieść wszystkie na swój komputer, ale z tego co pamiętam, ani napęd CD, ani USB nie działają tam, dlatego musiałabym korzystać z bluetooth, co zajmie całe wieki. Dzisiaj przeniesienie zaledwie kilku zdjęć zajęło mi naprawdę dużo czasu.
Nie podoba mi się, że znowu zaczęłam jeść słodycze. Wczoraj całe opakowanie chipsów, a dzisiaj Merci (4 czekoladki) i mini czekolada. No i jeszcze 3 ciastka. A tak dobrze mi szło! Nie jadłam słodyczy od dwóch tygodni i w ogóle mnie do niech nie ciągnęło. Nie rozumiem czemu znowu zaczęło... Dobrze się czułam, kiedy ich nie jadłam.
Przynajmniej pamiętałam o myciu zębów.
Komentarze
Prześlij komentarz