04.04.2021 - Dzień 39
Wielkanoc 2021
Nawet nie miałam zamiaru wstawać zbyt wcześnie. Wyspałam się i wstałam dopiero po 10:00. Tego było mi trzeba! Za to miałam strasznie dziwne sny, których już nie pamiętam, jedynie mam przebłyski, że były cudaczne.
Zjadłam śniadanie w szlafroku i dopiero po tym zaczęłam się malować i czesać. Zadzwoniłam jeszcze do chłopaka i porozmawiałam z nim chwilę. Wykonałam ładny, ale tym razem dosyć delikatny makijaż i wyprostowałam włosy. Wtedy okazało się, że przyjechał już brat z rodzinką. Przyszedł do mnie na górę i pogadaliśmy trochę. Przyznałam się mu, że zrobiłam część teoretyczną tego kursu. Okazało się, że on też go zrobił i też wykonał już test. Mam o jeden punkt więcej od niego. Pochwaliłam się mu też moją kolekcją płyt Seleny Gomez.
Potem wreszcie się ubrałam w szarą spódnicę z guzikami i jasną bluzkę w kwiaty. Pomalowałam też szybciutko paznokcie na taki czerwono-bordowy kolor. Wyglądałam bardzo ładnie, wiosennie i elegancko. Czyli tak jak chciałam. Makijaż też świetnie współgrał z moim strojem i czułam się w tym wszystkim cudownie.
Tak jak to na takich spotkaniach bywa, posiedzieliśmy przy stole, zjedliśmy coś. Później odpoczywaliśmy na fotelach i kanapie. Pobawiliśmy się z dziećmi, porozmawialiśmy. Tak więc czas jakoś mijał. Ogólnie było bardzo fajnie, nie czułam się niekomfortowo tak jak ostatnio, tylko nawet przyjemnie mi się spędzało ten czas z nimi.
Wieczorem byłam już troszkę zmęczona zabawą z jednym z moich bratanków, bo jest bardzo energiczny. Za to ucieszyłam się, bo chłopak napisał mi, że przyjedzie.
Około 19:00 brat z rodzinką pojechali do domu, a zaraz potem przyjechał mój chłopak. Posiedzieliśmy trochę przy stole, pooglądaliśmy telewizję i wypiliśmy herbatkę. A teraz już czas się myć i spać, bo święta są jednak męczące i czuję, że już z chęcią bym się położyła.
Komentarze
Prześlij komentarz