09.04.2021 - Dzień 44
Dzień 44 - i już wiadomo, że nie wydarzy się nic dobrego
Weszłam dzisiaj na Spotify, żeby posłuchać sobie muzyki, tak jak to robię codziennie. I okazało się, że zmienili wygląd całego interfejsu. Jak strasznie on mi się nie podoba! Jest po prostu brzydki, strasznie skomplikowany, mniej przejrzysty... no tragedia! A tak przyjemnie mi się operowało na poprzednim. Tutaj nie mogę przeżyć tych ikonek z okładką albumu przy każdym utworze.Brzydko to wygląda. Najbardziej zdenerwowało mnie, kiedy zobaczyłam artykuły go wychwalające. Serio, czy ci ludzie nie mają oczu? Przecież ten wygląd jest milion razy gorszy niż poprzedni. Tamten był piękny, minimalistyczny, taki, jakiego oczekiwałabym po takiej aplikacji. A to coś teraz wręcz utrudnia mi słuchanie muzyki. Zmiana zdecydowanie na minus.
Taki wygląd dobrze sprawdza się na smartfonach, ale według mnie jest zupełnie nieodpowiedni na laptopach, gdzie operuje się touchpadem lub myszką.
Ech, musiałam się wyżalić :(
W ogóle denerwuje mnie, bo większość portali czy aplikacji stawia teraz na taki wygląd, że niby taki on nowoczesny. Wielkie obrazy, brak linii, kafelkowy układ, który niby ma być bardziej czytelny i prosty, a jest po prostu chaotyczny i zabałaganiony. Wszystkie wyglądają dokładnie tak samo, żadnej oryginalności. Ale naprawdę, według mnie jest on bardzo nieprzejrzysty i mało intuicyjny. No taki... nijaki. Strasznie.
Jeśli wcześniej zastanawiałam się nad zakupem premium, to teraz na pewno tego nie zrobię. O nie, nigdy w życiu!
Czytam dalej książkę Kinga i zostało mi już tylko jakieś 150 stron. Poza tym poczyniłam spore postępy w moim opowiadaniu - fanfiction. Jejciu, coraz bardziej mi się ono podoba, Poza tym fajnie wysilić trochę wyobraźnię i dać się jej ponieść.
Inna dobra wiadomość to taka, że chociaż wstałam późno, to nie byłam taka śpiąca przez cały dzień jak ostatnio. Nie spałam też w ciągu dnia. Motywacji wciąż mi brak, ale chociaż tyle, że nie przespałam całego dnia.
Komentarze
Prześlij komentarz