19.04.2021 - Dzień 54

Powrót do szarej normalności 

Jeśli wczoraj nie odespałam, to zrobiłam to dzisiaj. Po przebudzeniu nie chciało mi się w ogóle wstawać  i nie czułam żadnej motywacji. 

Na obiad ugotowałam grzybową i trochę posprzeczałam się z babcią, bo doprawiła ją maggi i kucharkiem. Czyli przyprawami, których nie znoszę. Poza tym, mam podejrzenia, że od nich boli mnie brzuch. Byłam zła, bo nie lubię, kiedy ktoś wtrąca się w to co gotuję. A zwłaszcza, kiedy coś gotuję, a ten bez mojej zgody to potem przyprawia według swojego widzi mi się. Wkurzyłam się. 

Odkurzyłam na górze, bo nie było za czysto. Zjadłam talerz zupy, ale nie smakowała mi za bardzo. Dlatego czułam się wciąż głodna, a nie wiedziałam co zjeść. Jak zwykle w tym przypadku skończyło się to tym, że najadłam się słodyczami, w tym wypadku było to pół opakowania paluszków sezomowych, lubiś i kilka czekoladek merci. 

Zaczęłam oglądać 3 sezon Unbreakable Kimmy Schmidt. Kiedy już obejrzałam dwa pierwsze sezony i przy tym drugim stwierdziłam, że przestał mnie bawić i w ogóle podobać mi się. Dlatego go porzuciłam. Ale teraz miałam nawet ochotę dać mu jeszcze jedną szansę. Obejrzałam dwa odcinki i jak na razie dobrze się bawiłam. Myślę, że będę go oglądać, najwyżej po odcinku czy dwóch, kiedy nie będę miała pomysłu na nic innego. 

Sprawdzałam maila, ale nie ma żadnych informacji o certyfikatach ze szkoleń. Ciekawe, czy w ogóle je dostanę...

Dałam opinię przedmiotowi z Alieexpress. Dobrze, że sobie o tym przypomniałam. Ostatnio miałam tam same spory, więc dobrze, że coś mi w końcu normalnie przyszło i mogłam napisać recenzję (no, dwa zdania, wielka recenzja...), żeby nie było, że nic mi nie dochodzi. Słyszałam kiedyś, że jak się ma za dużo sporów, to mogą zablokować twoje konto a nawet usunąć. A tego bym nie chciała. 

Przesłuchałam 3 płyty Rihanny. Tak mnie naszło. Ciekawe, czy wyda jakąś nową, bo szkoda, że tak długo nie ma nowej muzyki. Zawsze bardzo przyjemnie słuchało mi się jej muzyki, chociaż nie byłam jakąś wielką fanką. 

W planach na dziś mam jeszcze obejrzenie Sabriny i zjedzenie kolacji. Później może poczytam. I tyle na dzisiaj. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89