23.04.2021 - Dzień 58
O nie, o nie, o nie... oby nie
Nie czułam się dzisiaj dobrze. I nie chodzi już o stan psychiczny, ale o to, że czułam się trochę chora. Albo chociaż, że coś było ze mną nie tak. Czułam się osłabiona, było mi zimno, szczególnie w stopy, odrobinkę też bolało mnie gardło.
Nie miałam za wiele do zrobienia, więc po południu położyłam się, żeby poczytać. Wzięłam też Gripex. Zmierzyłam sobie temperaturę i była delikatnie podwyższona - jakieś 36,9. Więc może nie gorączka, ale taka trochę wyższa niż normalna. Muszę też przyznać, że zmierzyłam ją już po jakimś czasie po tym jak wzięłam Gripex, więc mogłam mieć wyższą, a przez niego mi spadła.
Ogólnie cały dzień spędziłam oglądając filmiki na YT albo czytając. Tym razem jednak nie mam do siebie wyrzutów, bo naprawdę nie czułam się normalnie i być może faktycznie coś mnie bierze.
Bardzo się tego boję. Nie chcę być chora, bo teraz nie wiadomo, czy byłoby to zwykłe przeziębienie, czy może już koronawirus. Bardzo, ale to bardzo nie chciałabym, żeby okazało się, że to drugie. Za tydzień w weekend mam iść na ślub dl kuzynki i naprawdę chcę tam pójść. A tak pewnie miałabym izolację. Poza tym, nie chcę sprawiać kłopotów rodzicom. Nie wiadomo, czy oni też nie musieliby siedzieć w domu. No i czy by się nie zarazili. Jejciu, nie chcę tego...
Dlatego też nikomu o tym nie mówiłam. Ani mamie, ani chłopakowi. Jeśli jutro będzie gorzej, no to będę musiała powiedzieć. Ale może mi się poprawi do jutra.
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Teraz czuję, że tak troszeczkę boli mnie gardło. Ale ogólnie nie jest źle. Zastanawiam się, czy powinnam wziąć na noc gripex. Może faktycznie wezmę.
O, teraz mi się przypomniało jeszcze, że skończyłam czytać książkę "Krwawy obłęd". Była bardzo średnia i nawet nie ma co się nad nią rozpisywać. Najbardziej denerwowało mnie w niej, że wszystkie postacie kobiece tam pokazane były jako głupie ofiary albo seks-zabawki, które nadają się do jednego. Dlatego wystawiłam jej taką średnią ocenę.
Komentarze
Prześlij komentarz