08.05.2021 - Dzień 73

Urodzinki po urodzinach

Pierwsza część dnia zajęło sprzątanie - wiadomo. Chociaż i tak wstałam późno. Po posprzątaniu wszystkiego i zjedzeniu obiadu okazało się, że brakuje nam cukini na grilla. no bo na jutro planujemy grilla, takiego już na pewno. Jak pogoda nie dopisze, to zrobimy go a balkonie albo w altanie, ale zrobimy Zdecydowałam więc, że przejdę się po nią do sklepu. Miałam czas i chęć. Wzięłam więc telefon, słuchawki na uszy. Puściłam sobie muzykę i w drogę!

Tak też zrobiłam. Poszłam do biedry. Kupiłam 2 cukinie, 3 cebule, margarynę, a żebym nie czuła się źle, to zakupiłam również najnowszą książkę Kinga w wersji kieszonkowej za 9.99. Trochę było mi szkoda kasy, ale z drugiej strony... raz się żyje!

Wieczorem zrobiłam sobie przepiękny makijaż (turkusowo-morski błysk), ślicznie pokręciłam włosy i założyłam seksowną sukienkę. Wyglądałam bosko i też tak się czułam.

Przyjechał mój chłopak. Był głodny, więc odgrzałam mu obiad. Później poszliśmy do góry. Dostałam od niego prezent: książkę i rafaello. Napiliśmy się winka, rozmawialiśmy, a w końcu - kochaliśmy się. Było cudownie, bo i na to najbardziej czekałam. Naprawdę, czułam się tak dobrze... 

A teraz już pora iść spać. Mój chłopak poszedł się umyć. Ja czekam i pójdę się umyć po nim. Zaproponowałam mu, żebyśmy spali dzisiaj razem u mnie, ale tym razem zrobiłam to naprawdę tego chcąc. Zobaczymy, czy się wyśpię. Aktualnie czuję wciąż winko, bo trochę zaszumiało mi w głowie. Ale mogłabym wypić jeszcze jedno. Nie żeby coś... 

:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89