13.05.2021 - Dzień 78
No i jest, skierowanie dostarczone
Z niefajnych rzeczy, to rano nie najlepiej się czułam. Było mi dziwnie. Nie miałam apetytu i może nie było mi do końca niedobrze, ale tak jakoś źle. Tak ciężko, nawet nie na żołądku, tylko tak gdzie w brzuchu. Nie mogę zlokalizować gdzie dokładnie.
Udało się. Zaniosłam dzisiaj podpisane skierowanie do Urzedu Pracy. Musiałam jeszcze wypełnić ankietę i inne papierki, także zajęło mi to dłużej niż myślałam. Ale fajnie, że się udało i mam to już z głowy. Formalności załatwione. Otrzymałam też listę obecności, którą będę musiała dostarczać do 5 każdego miesiąca.
Szefowa podwiozła mnie tam osobiście. W ogóle, fajny ma samochód, elektryczny. Jeszcze takim nie jechałam. Ogólnie w porządku mi się z nią rozmawiało, była miła, ale trochę głupio mi się zrobiło, kiedy zapytała mnie czy kogoś mam i czy planuję dzieci. Czułam się niezręcznie.
Wypróbowałam nową trasę na dworzec, ale nie udało mi się zdążyć na wcześniejszego busa. Potrzebuję więcej czasu.
Miałam już wstawać i napisać sobie na spokojnie, ale mi się przysnęło. Coś czuję, że od teraz moje wpisy będą zdecydowanie krótsze.
Komentarze
Prześlij komentarz