16.05.2021 - Dzień 81

Niedziela - powoli pozbywamy się rzeczy

Na dzień dobry zrobiło się bardzo miło między mną a moim chłopakiem. Także poranek był udany. Wstaliśmy, a on poszedł robić naszą jajecznicę. Ja w tym czasie malowałam się. Kiedy zeszłam do kuchni, była już prawie gotowa, więc nie miałam za wiele rzeczy do zrobienia. 

Po śniadaniu razem z mamą zaczęłam wynosić rzeczy z szafek w kuchni. Pakowałyśmy je do pudełek, po czym wynosiłyśmy je do piwnicy (te mniej ważne i potrzebne) lub do salonu (te delikatne i których się na co dzień używa). Jejciu, jak fajnie było pozbywać się tych wszystkich gratów z kuchni. Bardzo lubię wyrzucać niepotrzebne rzeczy i chociaż tych nie wyrzucamy, tylko przenosimy, to mam nadzieję, że po tym jak okaże się, że sporo z nich nie jest takich niezbędnych, to mama zdecyduje się wielu z nich pozbyć. Ogólnie to uważam, że mamy stanowczo za dużo rzeczy.

Tata z moim chłopakiem coś tam jeszcze mierzyli, rozmawiali o podłączeniu gniazdek, prądu, kabli czy coś takiego. Ale już miałam dosyć słuchania o tym, bo ostatnio słucham o tym na okrągło. 

Dałam chłopakowi piankę do mycia twarzy i krem z filtrem, który mu kupiłam w ciągu tygodnia. Ucieszył się :) Sama też wypróbowałam już ten krem z filtrem i wygląda na to, że mnie nie uczula. Także w razie czego będę wiedzieć, że ten mogę go stosować. Chociaż na razie wolałabym zamówić sobie ten, którego używałam do tej pory, bo przyzwyczaiłam się do niego. 

Po obiedzie ucięliśmy sobie drzemkę. W sumie gdyby mój chłopak nie chciał, to sama bym się na to nie zdecydowała, ale skoro on sobie spał, to ja też się położyłam obok i w końcu zasnęłam.

Kiedy miał już jechać i wyszliśmy na zewnątrz, okazało się, że mamy inwazję ślimaków. W trawie była ich cała horda. Jeszcze nigdy nie widziałam u nas tylu ślimaków. Nie podobało mi się to, bo są obrzydliwe. I o ile nie mam zamiaru ich uśmiercać, to po prostu wolałabym żeby trzymały się ode mnie z daleka. Na szczęście tata później wziął grabie, zgrabił je i wyniósł w inne miejsce. 

Gdy mój chłopak już pojechał, zrobiłam parę rzeczy, które wcześniej sobie spisałam, żeby o nich nie zapomnieć. W tym: umyłam jego klapki, które ubrudził wychodząc na dwór, pomalowałam paznokcie, czy schowałam sobie herbatkę na jutro. 

Muszę jeszcze przygotować sobie ubrania na jutro. Bardzo chciałabym też zrobić sobie maseczkę nawilżającą, bo już dawno jej nie robiłam. No i fajnie byłoby poczytać, bo w przyszłą sobotę kończy mi się pakiet. Muszę go dobrze wykorzystać!

Muszę napisać o tym stażu moim przyjaciółkom. Nie wiem czemu do tej pory tego nie zrobiłam, chyba troszkę się boję tego co mi powiedzą... Ale jutro już to zrobię. Trochę mi głupio, bo czuję, jakbym je ostatnio zaniedbała.  

EDIT: Zamówiłam sobie kosmetyki, tj. krem z filtrem, krem nawilżający na dzień i eyeliner. Ciekawa jestem kiedy mi to przyjdzie do paczkomatu i czy będę miała problem z odbiorem. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89