29.05.2021 - Dzień 94

Ufffff.... jest. 

Poszłam na 11:30 do fryzjera i wreszcie mam skrócone włosy. Wreszcie będę mogła związać je i nie wyglądać dziwnie, bo mam grzywkę! 

Po wyjściu od fryzjera poszłam do Biedronki. Ale nie miałam nastroju na zakupy, więc nie spędziłam tam szczególnie dużo czasu. 

W domu czekałam na faceta, który miał nam układać płytki na ścianie w kuchni. Miał być koło 13:00 i tak, czekałam, czekałam, i już zaczęłam martwić się, że nas wystawił i nie przyjdzie. Ale wreszcie przyjechał. 

Całe szczęście dostałam okresu! Nie mogło być dzisiaj niczego wspanialszego. Tak na niego czekałam i teraz jestem szczęśliwa, że jest :) 

Wieczorem przyjechał mój chłopak. Trochę zirytowało mnie to, że znowu wolał kosić trawę, zamiast spędzać czas ze mna, ale nic już nie mówiłam. Sama jeszcze odkurzyłam na dole. 

Byłam też zawiedziona i trochę zła, bo Selena Gomez miała wystąpić na otwarciu Chempions League, a nie wyemitowali tego w tv. Szkoda... 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89