30.05.2021 - Dzień 95

Miła, senna niedziela

Większość niedzieli przespałam z chłopakiem. Pogoda była brzydka, padało, było zimno i nic nam się nie chciało. Później też mojego chłopaka bolał brzuch, więc nie miał ochoty wstawać.

W warunkach remontowo-polowych, ale udało nam się zjeść naszą jajecznicę. Zaczęliśmy też oglądać serial "Kto zabił Sarę" na Netflixie i muszę przyznać, że bardzo się wkręciłam. Jestem bardzo ciekawa co tam faktycznie się stało i jak potoczą się losy głównego bohatera. 

Był pewien miły moment tej niedzieli. Chociaż miałam okres, to trochę się zabawiliśmy. Nawet mi się podobało. 

Wieczorem, kiedy chłopak pojechał, trochę krzątałam się po domu, przygotowywałam na jutro i jakoś tak bardzo szybko zleciało, a już trzeba było iść spać. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89