08.06.2021 - Dzień 104

Truskawki

Ubrałam się dzisiaj ładnie. Założyłam najładniejsze jeansy, nową białą koszulkę, a do tego niebieską marynarkę. Nie zapomniałam także o biżuterii, włożyłam nawet jeden z moich pierścionków. Zrobiłam sobie też makijaż, z kreską, w moim stylu, ale jednak delikatny przez kolor jaki wybrałam. Przez to wszystko czułam się pięknie, taka ładna, jak dawno już się nie czułam.

Na stażu działo się sporo, ciągle miałam coś do zrobienia. Z ciekawszych rzeczy to mieliśmy ćwiczenia przeciwpożarowe. O 9:00 zawyła syrena i wszyscy musieli się ewakuować z budynku, dlatego też razem z A. i G. wyszłyśmy ze wszystkimi. Później, na zewnątrz, jakiś pan opowiadał o ewakuacji i dlaczego zbieramy się w tym właśnie miejscu. Więcej nie zapamiętałam, w ogóle słabo go słyszałam. 

Szefowa kupiła nam truskawki i bułki słodkie. Były bardzo dobre, choć zjadłam chyba tylko 3, bo bałam się, że mogą mi zaszkodzić. Poza tym dała mi już większość pieniędzy, jakie mi obiecała. Zostało jej jeszcze 20zł i kazała mi o tym przypomnieć jeszcze.

W domu okazało się, że mama także kupiła truskawki. Były jeszcze słodsze niż te w pracy, także skusiłam się na parę. Trochę sobie z nią porozmawiałam. 

Nie dałam rady wysiedzieć za długo i wkrótce położyłam się spać. W pewny momencie zadzwonił mój chłopak i chwilkę z nim rozmawiałam, nawet już nie pamiętam o czym. Obudziłam się późno w nocy i poszłam się umyć. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89