18.06.2021 - Dzień 114
Stresujący dzień
Na stażu nie było dziś A., bo wzięła dzień wolny. Ale niewiele miała z tego wolnego, bo ciągle do niej dzwoniłyśmy. W pewnym momencie chciała nawet przyjechać, ale nie było sensu, bo to nic by nie zmieniło.
Szefowa zdenerwowała się, bo nie poszły dwie firmy i na szkoleniu w poniedziałek będzie tylko 8 osób (na 15). Przez to atmosfera była bardzo nerwowa i sama również się zestresowałam, choć nic z tego co się stało, nie było moją winą. Mimo tego sama też miałam stresujące chwile, związane z rozliczeniami, którymi ostatnio się zajmuję.
Miłą chwilą było, kiedy z G. poszłyśmy na obiad. Fajnie było zjeść coś dobrego na powietrzu. Tym razem wybrałam kotlet w płatkach i sporo surówek.
Opuściłam biuro ostatnia. Już miałam iść na busa, a tu jeszcze musiałam się wrócić, bo zapomniałam wyłączyć klimatyzatora. Na szczęście zdążyłam na ten kurs co chciałam i nie musiałam zbyt długo czekać, bo to było by okropne w tym upale, który był dzisiaj. Co więcej w busie jechało niewielu ludzi i mogłam sobie spokojnie siedzieć.
W domu nie działo się już nic szczególnego. Ale ciągle myślałam o stażu i o tym, co muszę jeszcze zrobić. Jakie będę miałam problemy w przyszłym tygodniu... Trochę zaczęłam się tym wszystkim stresować i przejmować, co mnie niepokoi. W końcu, to tylko staż. Nie powinnam się nim denerwować. No i nie powinna spoczywać na mnie zbyt duża odpowiedzialność.
Komentarze
Prześlij komentarz