29.06.2021 - Dzień 125
Pogromca komputerów
Wstałam wcześniej i udało mi się zdążyć na busa. Wyszłam z domu 6:30. Rano było zimno, więc ubrałam się w jeansy, wzięłam też kurtkę.
Czułam się dziś średnio. Rano wypiłam smectę i nic nie jadłam. Później, na stażu, kupiłam sobie kanapkę i ją zjadłam. Wypiłam też herbatkę. I to by było na tyle. Więcej tam nie jadłam.
Ogólnie nie było tak źle. Miałyśmy małe problemy rano, ale udało się odkręcić sprawę. Były znowu dwa szkolenia, ale ogarnęłyśmy to. Zadzwoniłam w miejsca, w które miałam zadzwonić i ruszyłam trochę z tymi sprawami. Wydrukowałam certyfikaty, więc to też mam już z głowy. Sporo mi przy tym zeszło, bo ksero nie chodzi tak jak powinno i zacina kartki. Pewnie powinnam to zgłosić, ale już nie miałam siły dzwonić do szefowej.
Najgorsze stało się na końcu, bo kiedy zamykałam laptopa, coś się tam musiało ułamać. Początkowo nawet tego nie zauważyłam, dopiero A. zwróciła mi uwagę. Przestraszyłam się. Od razu zaczęłam sprawdzać cenę tego laptopa i przeraziłam się jeszcze bardziej, bo pokazało mi cenę około 6K. Wyszłam i poszłam na busa, a kiedy udało mi się wsiąść, sprawdziłam jeszcze i możliwe, że można wymienić same zawiasy. To na pewno wyjdzie taniej, więc troszkę mnie to uspokoiło. Chociaż pewności nie mam, bo to nigdy nie wiadomo.
Wstąpiłam do apteki po jakieś leki, w razie, gdyby mi nie przechodziło. W sklepie kupiłam sobie pieczywo chrupkie i podpłomyki. I to był mój obiad, bo bałam się zjeść coś więcej. Nie miałam też specjalnie apetytu. Oglądałam YT, później poczytałam chwilkę, poprzeglądałam fb i poszłam spać.
Obudził mnie telefon od przyjaciółki. Na początku w ogóle nie zrozumiałam o co chodzi, jedynie że ktoś chce ode mnie masaż i się przestraszyłam. Powiedziałam jej, że pomyślę. Poszłam spać dalej.
Później napisałam do niej i wyjaśniłam sprawę. Zaproponowałam cenę dla tej osoby, więc jeśli będzie chciała ode mnie masaż, to proszę bardzo. Ale po cichu troszkę liczę, że się rozmyśli. Jakoś obawiam się tego po prostu.
Na kolację zjadłam sobie bułkę z szynką i popiłam herbatką. Pomalowałam paznokcie, żeby jutro ładnie wyglądały. Wybieram się jutro do głównej siedziby firmy i chcę dobrze wyglądać. Martwię się tylko jak będę się czuła. Miejmy nadzieję, że jutro będzie już lepiej.
Komentarze
Prześlij komentarz