11.07.2021 - Dzień 138

Trochę fajna, trochę nie, niedziela

Zaczęło się nie najlepiej, bo mój chłopak poszedł sobie rano do drugiego pokoju, co dla mnie było przykre. Później podczas śniadania, ale też później, kiedy oglądaliśmy serial, tak mało się do mnie odzywał. Był jakiś taki oschły. Dlatego nie wytrzymałam i puściły mi emocje. Popłynęły mi łzy i powiedziałam mu, jak się czuję z tym, że mnie tak traktuje. 

Nie było miło. Ale porozmawialiśmy sobie i później już było dobrze. Przeglądaliśmy nawet razem oferty wycieczek. Marzy mi się taka za granicę, do Hiszpanii, Grecji lub Włoch, albo Chorwacji, a może nawet gdzieś poza Europę. Wiem, że są strasznie drogie, ale fajnie było tak pooglądać sobie te oferty, pomarzyć razem. Naprawdę, było to bardzo miłe. 

Obejrzeliśmy już 2 sezon "Kto zabił Sarę?" i według mnie to naprawdę dobry serial. Świetnie mi się go ogląda i nie mogę już doczekać się kolejnego sezonu. Oby nie trzeba było czekać na niego bardzo długo. 

Wieczorem pożegnaliśmy się, kiedy mój chłopak musiał już wracać i myślę, że jest już między nami dobrze. Mam taką nadzieję.

Zaczęłam czytać książkę, którą pożyczyłam sobie od brata. W pewnym momencie poczułam się zmęczona. Położyłam się i zasnęłam, chociaż nigdy nie potrafiłam zasnąć leżąc na plecach. A ostatnio mi się to zdarza. Zastanawiam się, czy nie jestem przypadkiem przemęczona. Może to przez to. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89