13.07.2021 - Dzień 140
Wtorek, trzynastego
Nie chce mi się pisać, więc napiszę krótko.
Miałam w sumie dobry dzień. Przez większość czasu towarzyszył mi dobry humor. Rano założyłam krótkie spodenki, choć było chłodno, ale okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo po południu było 30 stopni.
Na stażu mieliśmy małe kłopoty, ale nic, co by dotykało mnie osobiście, więc jest dobrze. Problem tak w ogóle udało się rozwiązać. Żeby to zrobić, przyszła do nas dziewczyna, która tam pracowała, a teraz jest na zwolnieniu, bo jest w ciąży. Nie miałam z nią wcześniej zbyt dużo do czynienia, ale wydaje się być bardzo miłą osobą. Razem ze wszystkimi poszłam na obiad, choć wiedziałam, że będę gotować w domu. Ale chciałam z nimi posiedzieć o odreagować.
Napisałam dzisiaj do mojej przyjaciółki. Bałam się, ale w sumie normalnie mi się z nią pisało. Umówiłam się nawet na czwartek na spotkanie i mam nadzieję, że do niego dojdzie.
Po przyjechaniu do mojej miejscowości, poszłam najpierw do biedry na zakupy. Nakupowałam sobie różnych przekąsek i słodyczy. Pewnie nie powinnam się tak nimi objadać, ale ostatnio tyle mam tylko przyjemności.
W domu ugotowałam ryż po chińsku. Wyszło bardzo smaczne, choć nie wiedziałam jak długo gotować ryż na nowej kuchence. Miałam plan żeby zostało na jutro, ale chyba nie da rady.
Obejrzałam sobie odcinek Absolute Boyfriend i trochę YT, i chce mi się spać. Nie mogę jednak na to pozwolić, żebym się położyła, bo już znam ten scenariusz. Zasnę bardzo szybko i obudzę się koło pierwszej w nocy, a tego nie chcę. Dlatego muszę przetrwać.
Przygotuję sobie zaraz ubrania i wszystko na jutro. Ale na pewno będę chciała tak jak wczoraj umyć się wcześniej i wcześniej położyć.
Komentarze
Prześlij komentarz