14.07.2021 - Dzień 141
Spokojnie, tak by już mogło być
Czułam się dzisiaj strasznie przejedzona po wczorajszym dniu. Ale było to trochę dziwne. Bo czułam takie jakby przejedzenie fizyczne, ale psychicznie wciąż chciało mi się jeść. Dziwne.
Na stażu było w miarę spokojnie. Obyło się bez większych dram. Gdyby było tak jutro, to byłoby cudownie.
Kiedy wracałam do domu, w busie było przeraźliwie gorąco i duszno. Do tego stopnia, że wyszłam stamtąd po prostu mokra. Naprawdę. Tak się spociłam, że byłam mokra na całym ciele i aż się lepiłam. A raczej mi się to nie zdarza. Dlatego też, kiedy wróciłam do domu, od razu wzięłam sobie prysznic. Zimny, bo nie było cieplejszej wody, ale i tak było bardzo przyjemnie. Tym bardziej, że byłam przegrzana.
Nim poszłam do domu, po wyjściu z busa, wstąpiłam do biblioteki. Sprawdziłam i wygląda na to, że jest już czynna, dlatego będę chciała w najbliższym czasie oddać książki. Mam je już od stycznia i najwyższa pora, a do teraz była ciągle zamknięta przez inwentaryzację czy coś takiego.
Napisała do mnie moja przyjaciółka. Pytała, czy w sobotę nie wpadłybyśmy do tej drugiej na chwilę, bo miała urodziny ostatnio. W sumie chciałabym i jeśli tylko będzie ona miała czas, to chętnie do niej pójdę.
W domu z całych sił starałam się nie położyć na drzemkę. Zrobiłam dwa prania - uprałam ręczniki i kilka rzeczy na programie delikatnym. Później poszłam do altanki i wzięłam sobie leżak (bo huśtawka była odstawiona, a sama nie dałabym rady jej przestawić; poza tym były tam pająki i nie chciałam jej ruszać). Rozsiadłam się i czytałam sobie książkę. Było bardzo przyjemnie.
Oglądałam też kolejny odcinek Absolute Boyfriend. Ogląda się nie najgorzej, ale czuję, że ta drama będzie miała smutne zakończenie, a takich nie lubię.
Nie wiem w co się ubrać, muszę coś wymyślić. Oprócz tego chce mi się spać, ale wciąż powstrzymuję się z tym, żeby nie zasnąć. Raczej jeszcze nie ma ciepłej wody, więc nie mogłabym się umyć. Muszę przeczekać.
Trochę dziwnie się czuję Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Komentarze
Prześlij komentarz