15.07.2021 - Dzień 142
Burzowo
Rano padało. Musiałam wziąć parasol, bo już kiedy szłam na busa, mżyło. Później, kiedy wysiadłam z niego i szłam do biura, błyskało się i grzmiało, że aż się trochę przestraszyłam. Na szczęście dotarłam bezpiecznie.
Na stażu miałam dosyć luźny dzień. Nie było szkolenia, nie miałam też za wiele rzeczy do zrobienia. DO czasu aż nie kazano mi zrobić dwóch tabelek. Wtedy musiałam sporo kopiować i aż trochę zaczęły mnie boleć oczy. Ale skończyłam, więc jest dobrze.
Dobrze się dzisiaj bawiłam z dziewczynami z pracy. Była brzydka i senna pogoda, dlatego żadna z nas nie miała zbyt dużego zapału do robienia czegokolwiek, sporo czasu spędziłyśmy więc na rozmowie, żartowaniu i wygłupianiu się. Oczywiście, wszystko co trzeba było zrobić, zrobiłyśmy, ale oprócz tego było zabawnie. Także wtedy, kiedy poszłyśmy sobie na przerwę coś zjeść.
Po stażu, kiedy jechałam busem, napisałam do przyjaciółki, bo miałyśmy się dzisiaj spotkać. Ale napisała mi, że ma dużo rzeczy do zrobienia, bo jutro ma ktoś od niej bierzmowanie, dlatego przełożymy to na następny tydzień. Ciekawe, czy faktycznie uda nam się spotkać. Szkoda, że nie chciała dzisiaj, bo ja czekałam na to i chciałam się spotkać. Za to jesteśmy umówione w sobotę, razem z jeszcze jedną przyjaciółką.
Wróciłam do domu i zaraz wyszłam znowu. Udałam się do biblioteki oddać książki, które zalegały mi już od stycznia. Nie z mojej winy, bo do tego czasu trwała tam inwentaryzacja, czy coś takiego i była po prostu zamknięta. Miałam zamiar nie wypożyczać nic, albo jakąś jedną, niedużą książkę, a skończyło się, że wypożyczyłam pół serii - z 5 książek.
W domu zjadłam, obejrzałam trochę YT, a potem poszłam do altanki, siadłam na leżaku i zaczęłam sobie czytać pierwszą książkę z tej serii. Zapowiada się fajnie, o czyta się ją lekko i jest w miarę ciekawa. Jak na razie przypomina mi troszkę kopciuszka, trochę jakieś reality show. Może uda mi się przeczytać całość.
Później, już w domu, poczytałam jeszcze trochę "Diuny". A potem już nie chciało mi się czytać, więc włączyłam sobie odcinek Absolute Boyfriend. Jestem już na 15, więc zostało mi jeszcze 5 odcinków.
Ogólnie rzecz biorąc, to był ta naprawdę fajny, udany dzień. Sporo się działo, ale były to same przyjemne sytuacje. Nie nudziłam się, tylko robiłam rzeczy, na które miałam ochotę. Nie odkładałam ich na późnej. Czuję się po prostu dobrze i jestem zadowolona :)
Teraz mam zamiar przygotować sobie rzeczy na jutro i zaraz pójść się umyć. Chcę się położyć wcześniej.
Komentarze
Prześlij komentarz