06.09.2021 - Dzień 194
Poniedziałek. Zaskoczenie i lekkie rozczarowanie
Nie wyrobiłam się na wcześniejszego busa. Brakło mi dosłownie 3 minut, więc już postanowiłam na niego nie biec, tylko pojechałam następnym. W busie było straszliwie dużo ludzi. Poza tym stałam, bo ustąpiłam starszej pani miejsca. Nie było to złe ze względu na to, że łatwiej było mi przecisnąć się do wyjścia. Ale jutro muszę postarać się zdążyć na ten wcześniejszy.
Na stażu miało by fajnie, bo szefowa miałam wyjechać, ale okazało się, że jednak nie pojechała. Sporym zaskoczeniem było, kiedy pojawiła się w biurze, bo myślałyśmy, że jej nie będzie. Ja rozczarowałam się, bo już miałam nadzieję, na spokojny tydzień. A tu klops.
Ogólnie było sporo do zrobienia, więc się nie nudziłam. Poza tym zobaczyłam pierwszy raz nasze nowe biuro, do którego mamy się przenosić. Wygląda fajnie. Choć nie mam pojęcia jak je rozplanować, żeby wszystko pomieściło się i było wygodnie. Ale tym niech zajmie się ktoś, kto jest w tym lepszy.
W drodze powrotnej do domu, w busie, spotkałam chłopaka mojej przyjaciółki. Poczułam się trochę niezręcznie, bo nie wiedziałam jak się zachować. Ale jak tak sobie myślę teraz, to chyba postąpiłam słusznie. Nie było obok niego miejsca, żebym mogła się przysiąść, co zrobiłabym nawet chętnie, żeby pogadać. Dlatego usiadłam dalej, na wolnym miejscu. Chwilkę pogadałam z nim po wyjściu z busa. I tyle. Przecież nie było sensu stać nad nim, to już byłoby głupie.
Myślałam, że uda mi się coś zrobić, ale poszłam spać i nic z tego. Próbowałam analizować to, dlaczego nie wstaję wcześniej po drzemce i nie zrobię czegoś. Myślę, że może to być spowodowane zmęczeniem lub stresem. Albo jedno i drugie. Bo w pewnym momencie czułam się już w miarę wyspana, a mimo tego nie wstałam. Może się czegoś boję i skrywam to w sobie?
Oczywiście, znów nie mam na nic czasu, więc pozostało mi tylko umyć się i iść spać.
Komentarze
Prześlij komentarz