10.09.2021 - Dzień 198

Piątek. Źle się czuję. 

Na stażu też źle się czułam i przez większość dnia nic nie robiłam, albo udawałam, że coś robię. Oczywiście, to co musiałam zrobić, to zrobiłam. Ale nic ponad to. Nie chciało mi się dzisiaj tam być, chciałam poleżeć w łóżku. A. i G. też się wciąż źle czuły, z M. natomiast było dobrze. I oby tak pozostało, nie życzę jej choroby. Widziałam, że denerwuje się przed pierwszym dniem w szkole, bo dzisiaj miała mieć. Trzymam za nią kciuki. 

Boli mnie gardło mi mam stan podgorączkowy, co odkryłam w domu. W sumie to drapie mnie i boli, momentami nawet ciężko mi przełknąć ślinę. 

Na stażu byłam ciągle głodna, nawet jak zjadłam, myślałam o jedzeniu. A potem było mi trochę niedobrze, na szczęście przeszło. 

Rodzice już o 6:00 rano pojechali do Rzeszowa na wycieczkę. Wracają jutro, więc jestem w domu tylko z babcią. 

Po powrocie wypiłam herbatę i zjadłam żelki. Następnie zmyłam makijaż, umyłam zęby i przepłukałam gardło rozcieńczoną wodą utlenioną. Po tym poszłam napalić w piecu i mam nadzieję, że mi się rozpali. Wypakowałam też naczynia ze zmywarki, żeby mi się nie myliły jak będę wkładać brudne. 

Nic mi się nie chce. Martwię się, że dostanę kataru. Zaraz sobie poleżę i odpocznę, nie wiem, czy jeszcze będzie mi się chciało wstawać  by pisać, pewnie nie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89