12.09.2021 - Dzień 200

Niedziela, kolejny dzień choroby

Rano było kiepsko, ale teraz, wieczorem, czuję się już nieco lepiej. Wydaje mi się, że nie mam gorączki i nawet stanu podgorączkowego, bo lepiej mi się myśli. Gardło boli mnie nadal, kaszlę, a z katarem jest różnie, ale ogóle samopoczucie mi się poprawiło. 

Myślę, że jutro pójdę na staż. Pewnie, że chciałabym posiedzieć w domu, ale tak jakoś... Sama nie wiem. 

Nie widziałam się z moim chłopakiem i tęsknię za nim. Mam wrażenie, że z kolei on jest na mnie zły o to, że nie chciałam, by przyjeżdżał. Spotkał się z kolegą, byli na bilardzie, potem u niego grali w fifę, ale kurczę, mógłby cokolwiek napisać. Tak żebym się mniej martwiła. Smutno mi przez to. 

Ale dobrze, że nie przyjechał. Miałam okazję odpocząć, zregenerować się. Gdyby przyjechał, to po pierwsze martwiłabym się, że się zarazi. A po drugie, chciałabym spędzić z nim czas i siedziałabym z nim. Krępowałabym się, żeby odpocząć tak jak chcę. Żeby wyglądać źle. 

Oglądałam dziś anime, pierwszy raz od baaardzo dawna, nie licząc filmów. Kiedyś uwielbiałam je oglądać, naprawdę bardzo to lubiła. Te, które zaczęłam dzisiaj, już kiedyś widziałam, przynajmniej pierwszy sezon. Ale postanowiłam zobaczyć je ponownie, bo wyszły kolejne sezony, a historia była naprawdę ciekawa. Początkowo dziwnie mi się to oglądało. Już zapomniałam jak wygląda takie typowe anime, oraz ile w nim jest krzyków. Ale szybo przyzwyczaiłam się i mnie wciągnęło. Aż ciężko mi się oderwać. 

Ale pora się umyć. Pójdę przygotować wszystko, umyję się, wezmę leki i może poczytam jeszcze rozdział przed snem. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89