18.09.2021 - Dzień 206
Sobota
Dziś czułam się już lepiej, choć wciąż kaszlę. Antybiotyku zostało mi jeszcze do poniedziałku i mam zamiar wziąć go już do końca. Mam nadzieję, że do tego czasu już wszystko będzie do końca w porządku.
Mama dziś też miała wolne, więc podzieliłyśmy się i ja posprzątałam na górze, a ona na dole. Dobrze, bo jeszcze nie odzyskałam sił i nawet po posprzątaniu tylko mojej części byłam zmęczona.
Wczoraj zaczęłam czytać fanfik do SnK na Wattpadzie. Wciągnęłam się, choć jest on napisany po angielsku i nie do końca odpowiadają mi tam wszystkie rzeczy. Poza tym, wcale nie jest jakoś dobrze napisany... Ale cóż. Spodobał mi się.
Wieczorem przyjechał mój chłopak. Fajnie było się poprzytulać. No i wreszcie zobaczyć. Dawno się nie wiedzieliśmy.
Troszkę dziwnie się dziś czułam. W sumie to od wczoraj. Po obejrzeniu SnK wstąpił we mnie taki melancholijny nastrój. Z jednej strony bardzo go lubię i świetnie się z nim czuję, z drugiej strony troszkę mi dziwnie.
Komentarze
Prześlij komentarz