19.09.2021 - Dzień 207
Niedziela - zleciała zdecydowanie za szybko
Było mi przykro, że mój chłopak chciał spać osobno w nocy. Zgodziłam się na to, ale jednak było mi przykro. Mimo tego że sama myślałam, że może tak będzie nawet wygodniej, brakowało mi go i żałowałam, że nie spaliśmy razem.
Dlatego też rano było mi smutno. Próbowałam jakoś specjalnie tego nie okazywać, ale myślę, że widać było, że jestem bez życia.
Kiedy robiliśmy razem śniadanie, mój chłopak powiedział mi jednak parę miłych słów. Nazwał mnie misiem i powiedział, że ładnie wyglądam. To było naprawdę miłe i od razu poprawiło mi humor.
Oglądaliśmy nowy sezon Sex Education. Właściwie to pierwszy odcinek nowego sezonu. Potem przyjechał mój brat z dziećmi. Żeby nie było, bardzo je lubię, ale muszę przyznać, że wymęczyłam się z nimi, nawet jeśli nie siedziałam z nimi bez przerwy.
Zostali do późna, bo mieli jechać dopiero po północy. Co prawda wcześniej dzieci położyły się spać, ale to było mi nie na rękę, że są do tak późna. Jutro już idę na staż, muszę się przygotować. Poza tym, chciałam wieczorem porobić jeszcze parę rzeczy, a tak to nie mogłam...
Ostatecznie udało mi się chociaż pomyć pędzle. Obawiam się jednak, czy zdążą wyschnąć do rana. Przekonamy się.
Weekend zleciał zdecydowanie za szybko. Szkoda też, że mój chłopak pojechał tak wcześnie. Z chęcią posiedziałabym z nim jeszcze trochę...
Komentarze
Prześlij komentarz