03.10.2021 - Dzień 221
Niedziela, miła i spokojna
Zrobiliśmy z chłopakiem na obiad nuggetsy, talarki z ziemniaków i sałatę ze śmietaną. Wyszło przepyszne i choć wcześniej się najadłam, to teraz znów bym je zjadła. Mniam.
Wcześniej pojechaliśmy rowerami przejechać się, oczywiście nad zalew. Zrobiliśmy 3 okrążenia i pojechaliśmy do sklepu. Kupiłam sałatę, cytrynę i curry, bo się skończyło, po czym wróciliśmy do domu. Nie chciałam więcej jeździć, bo nie miałam siły, ale też wiało, poza tym, nie chciałam się znów przeziębić.
Oglądaliśmy pierwszą część 5 sezonu Domu z papieru. Podobało mi się, choć chciałabym, żeby wszystko się dobrze skończyło, a tu znów zginęła jedna z głównych bohaterek. Mimo tego oglądało się naprawdę dobrze i szybko. W grudniu ma być 2 część tego sezonu, zastanawiam się, czy to nie będzie już ostatnia. Ciekawe, czy będzie happy end. Jeśli nie, to będę niezadowolona.
Siostra cioteczna i jej narzeczony przyszli zaprosić rodziców na swój ślub. Nas zaprosili już wcześniej. Chwilkę z nimi posiedzieliśmy zanim poszli. Mam nadzieję, że to wesele się odbędzie i nie zamkną znowu wszystkiego przez pandemię. Chętnie się na nie wybiorę, choć nie wiem w co się ubrać. Zastanawiam się, czy sobie nie kupię sukienki.
Mój chłopak zostaje na noc, także jutro pojadę z nim. Fajnie w sumie. Spędzimy razem więcej czasu.
Komentarze
Prześlij komentarz