06.10.2021 - Dzień 224
Środa
Dziś znów nie chce mi się za dużo pisać. Dzień był senny i nużący sam w sobie. Bo jednak było co robić i trochę się działo.
Umówiłam się do fryzjerki na piątek, na 14:00. Poprosiłam też o dzień wolny na piątek i będę miała wolne.
G. rano czułą się źle. Mówiła, że miała wcześniej arytmię. Na szczęście później już było lepiej. Naprawdę jej współczuję, to musi być okropne, przerażające.
M. wyznała nam, że spotkała się z jakimś chłopakiem, który do niej napisał. Opowiadała jak było na spotkaniu, pokazała nam tez zdjęcie. Wspieramy ją. Fajnie, jakby jej się ułożyło.
Z G. i M. szukamy prezentu na urodziny A. Dałam swoje propozycje, G. też, teraz musimy przemyśleć co konkretnie kupić.
Odebrałam już swoją przesyłkę z podkładami. Jutro mam zamiar któryś wypróbować. Zobaczymy jak się będą sprawdzać. Oprócz podkładów kupiłam również puder, bazę i pomadkę. Miałam dostać w gratisie coś do brwi, ale nie dostałam. Czuję się bardzo rozczarowana w tym momencie.
Obejrzałam 3 odcinki Lucyfera i już skończyłam oglądać ten serial. Bardzo fajnie mi się go oglądało, ale końcówka pozostawia pewien niedosyt. No nie wiem, czegoś mi zabrakło.
Ok, trzeba iść się myć.
Komentarze
Prześlij komentarz