14.11.2021 - Dzień 262
Niedziela
Wstaliśmy późno jak na nas. Mojemu chłopakowi nie spieszyło się, jak nigdy. Nie poganiał mnie. Nie mówił, że już trzeba wstawać. Mnie też się nie spieszyło, bo dobrze mi się leżało.
Założyłam dzisiaj starą sukienkę, którą kiedyś ubrałam. Pod nią włożyłam czarną bluzkę z długimi rękawami. Fajnie to razem wyglądało. Założyłam też czarne rajstopy. Makijaż zrobiłam delikatny, jasnobrązowy. Założyłam także kolczyki perełki. Bardzo ładnie wyglądałam i nie mogłam się na siebie napatrzeć.
Zjedliśmy jajecznicę na śniadanie i była przepyszna. Ostatnio skończyliśmy oglądać serial Ty i nie wiedzieliśmy co teraz sobie włączyć. Ale w końcu postanowiliśmy kontynuować serial Rojst. Skończyliśmy oglądać pierwszy sezon i zaczęliśmy 2. Ogólnie dobrze się go oglądało. Miał on dosyć ciężki klimat, taki szary i brudny, ale na jesień idealny.
Byliśmy na chwilkę na zewnątrz, żeby zobaczyć, co się dzieje na dworze. Przeszliśmy się niedaleko domu, zobaczyliśmy kostkę, którą z naprzeciwka robotnicy ostatnio ściągali, a którą tata planuje odkupić. Potem wróciliśmy.
Mama zrobiła na obiad kotlety. Zjedliśmy je. Za to zaskoczyła nas, bo później zrobiła gofry. Smakowicie pachniało nimi w całym domu, więc oczywiście skusiliśmy się na nie.
Szybko minął ten dzień. W sumie niewiele się działo, ale dobrze mi dzisiaj było z moim chłopakiem. Nie kłóciliśmy się, tylko tak miło spędzaliśmy czas. Było mi naprawę dobrze. Aż nie chciałam, żeby jechał.
Rozmawialiśmy trochę o tym, jak to będzie jak zamieszkamy razem. Jak byśmy sobie urządzili dom. Co nam się podoba, co nie. Gdzie bym pomieściła moje ciuszki. Jak to by było, jakbyśmy mieli już siebie dosyć. Było fajnie :)
Jednak w końcu musiał. Pożegnałam się z nim. W domu przebrałam się i wypiłam herbatkę. W sumie nie wiem, co jeszcze chciałabym dziś zrobić. Jutro mam dzień wolny i też nie wiem, co chciałabym robić jutro.
Komentarze
Prześlij komentarz