15.11.2021 - Dzień 263
Poniedziałek. Wolne
Nie nastawiałam budzika i obudziłam się późno, bo przed 10. Ale co tam.
Dzwoniła do mnie A. z pytaniem i coś. Przyszedł ten idiota klient z hotelu, akurat jak mnie nie ma. Nie podpisał tego co miał, bo dziewczyny nie mogły znaleźć. Ma przyjść jutro i aż się boję.
Po śniadaniu poszłam z mamą na zakupy, też miała dziś wolne. Najpierw udałyśmy się do biblioteki, gdzie oddałam książki (seria Selekcja). Wypożyczyłam też dwie nowe - Dziewczynę w stalowym gorsecie i Zamieć - książkę, którą mama wybrała.
Następnie poszłyśmy do Floriny. Tam kupiłam sobie majtki, skarpetki i kalendarz na 2022 rok. Bardzo ładny, w kwiatki. Choć nie wiedziałam, czy nie wolałabym jakiegoś bardziej jesiennego. Ale wiosna też w końcu nadejdzie.
We Florinie spotkałyśmy sąsiadkę i chwilę z nią pogadałyśmy. Pytała mnie o moje zaręczyny, o narzeczonego. Ciekawe skąd wie, kto jej powiedział.
Z Floriny posżłyśmy do biedronki. Tam zrobiłyśmy szybkie zakupy. Udało nam się dostać mój ulubiony ostatnio płyn do płukania w dwupaku za 12.99 co początkowo wydawało mi się pomyłką, bo nie wierzyłam, że dwa mogą tyle kosztować. Tak mało. Bo za jeden kiedyś tyle płaciłam.
Tata wracał z pracy i akurat podjechał po nas do biedronki. Fanie, zabrałyśmy się z nim do domu.
Na obiad zjedliśmy to, co zostało z ostatnich dni. Rodzice zupę, a jak ryż. Do obiadu obejrzałam sobie dwa odcinki Sweet Home. Bardzo przyjemnie mi się to ogląda. Później zaczęłam sobie czytam Metro 2033.
Poukładałam w jednej z szafek w garderobie, tej z moimi swetrami i rzeczami na jesień. Kurcze, brakuje mi miejsca na nie. A nie chce wieszać na wieszakach więcej rzeczy, bo się bardzo kurzą.
Moje zamówienie na Matras wreszcie ruszyło. Jak dobrze, bo już się bałam, że będą jakieś problemy lub zostanę oszukana.
Troszkę stresuję się jutrem. Nie jakoś bardzo, ale martwię się tym, co mnie czeka. Czy szefowa będzie chciała rozmawiać ze mną o umowie? Co jeśli tak? Co jeśli nie? Czy każe mi rozmawiać z szefem? Wolałabym z nim nie gadać, bo go nie znam. Poza tym, po takim czasie boję się, że będą jakieś problemy, zaległości.... Ech...
Komentarze
Prześlij komentarz