10.12.2021 - Dzień 288

Piątek

M. dziś źle się czuła w pracy i wcześniej wyszła do domu. Zostałam sama z szefową, bo G. była na zdalnych, a A. wciąż jest na zwolnieniu. 

Naprawdę przestraszyłam się, jak M. zaczęła się źle czuć. Nie wiedziałam co robić. 

Na koniec miałam bardzo nieprzyjemną niespodziankę. Okazało się, że przez maleńki, naprawdę błahy błąd, jedno z rozliczeń się opóźni. I to w dodatku faceta, który ostatnio się pieklił przez telefon i który chciał, a nawet żądał ode mnie, żebym mu je przyspieszyła. Pięknie. Że też musiało paść akurat na niego... Jebany. 

Niech mnie zwolnią. Za dużo nerwów mnie ta praca kosztuje. Ostatnio nawet nie miałam apetytu. Nie mogłam myśleć o niczym innym. Nic mnie nie cieszyło i nie sprawiało przyjemności. To chyba nie powinno tak wyglądać...

Po powrocie poszłam odebrać list z poczty. Wysiadłam wcześniej, bo pocztę przenieśli w inne miejsce. Nastałam się w kolejce, ale odebrałam.

Potem poszłam do Floriny. Kupiłam sobie zimowo-świąteczne skarpetki, majtki, podstawkę i naklejki do dekoracji pokoju. Pochodziłam sobie po sklepie, pooglądałam. 

Później wstąpiłam jeszcze do Biedronki. Kupiłam sobie coś na obiad, czyli tortille z kurczakiem, oprócz tego jakieś rzeczy na kanapki i chrupki. Stałam w długiej kolejce do kasy, już myślałam, że może lepiej się wycofać, ale w końcu ruszyła i udało mi się zapłacić. 

Po powrocie zjadłam tortille, pooglądałam YT i The Walking Dead. Nie spałam po powrocie, bo wróciłam późno, po 18. Posiedziałam z rodzicami, bo wrócili niedługo po mnie. Posiedziałam też z Sarą, która czuje się już lepiej. Martwi mnie tylko to, że tak chodzi i schodzi bez przerwy po schodach. Boję się, że się potknie, spadnie i coś jej się stanie. 

Poszłam się umyć wcześniej. Poleżałam jeszcze, a potem poszłam spać. 
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89