19.12.2021 - Dzień 297

Niedziela

Kiedy wstaliśmy, przygotowaliśmy się i zjedliśmy śniadania (kanapki, nie jajecznica, bo nie zdążyliśmy), to poszliśmy do kościoła. Nie protestowałam. Faktycznie już dawno nie byliśmy, a mój chłopak też jakoś nie naciskał, więc chciałam mu zrobić tę przyjemność i pójść z nim. Tak więc pojechaliśmy do kościoła.

 

Msza jak msza, nie ma co opisywać. Wróciliśmy do domu, zjedliśmy pomidorową, którą ugotował jego tata, pobawiliśmy się trochę z dziećmi siostry. Potem już poszliśmy się spakować. 

Najpierw pojechaliśmy do Castoramy. Oglądaliśmy płytki, panele, drzwi i inne rzeczy. Wybraliśmy kilka próbek farb. Następnie udaliśmy się do Merkurego. Tam też oglądaliśmy podobne rzeczy i porównywaliśmy. Później odebraliśmy moją mamę z pracy i wspólnie pojechaliśmy do Agata meble, gdzie obejrzeliśmy meble.

Kiedy przyjechaliśmy do mojego domu byłam już padnięta. Nie miałam na nic ochoty. Zjedliśmy coś, trochę pogadaliśmy z moimi rodzicami i obejrzeliśmy tv w salonie. 

Później poszliśmy się myć i spać. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89