20.12.2021 - Dzień 298

Poniedziałek

Pojechałam z moim chłopakiem do pracy. Oczywiście spóźniliśmy się, bo długo nam zeszło rano. Dobrze, że jeszcze o to szefowa się nie czepia. 

W pracy jak w pracy. Ostatnio jest nieco nerwowo, bo A. i G. mówią dużo o odejściu. Sporo też gadamy o szefowej i ją obgadujemy. Męczy mnie już to, choć rozumiem dziewczyny. 

Byłyśmy razem na obiedzie. A. mówiła, że widziała jak szef jechał samochodem, widział nas i się na nas gapił z dziwną miną. Coś czuję, że będą z tego kłopoty. 

Po powrocie zabrałam się za ubieranie choinki. Nie chciało mi się, ale już i tak późno ją ubieram w tym roku. Rozłożyłam gałązki inaczej niż zawsze, tak na boki, żeby wyglądała na gęstszą. tata pomógł mi z lampkami, mam z bombkami i jakoś to poszło. Ubraliśmy ja wspólnie.

Poszłam spać wcześnie, bo byłam zmęczona. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89