24.12.2021 - Dzień 302
Piątek. Wigilia 2021
Zrobiłam 3 sałatki. Jarzynową wczoraj, a dzisiaj z selerem naciowym i kurczakiem oraz z tortellini i rukolą. Całe szczęście, że udało mi się dostać ostatnią rukolę w Dino.
Posprzątałam w domu i zrobiło się o wiele przyjemniej.
Nawet nie chciało mi się za bardzo myśleć nad strojem. Pomalowałam się ładnie i ładnie się ubrałam, ale nie szukałam długo. Byłam głodna.
Zasiedliśmy do stołu przed 19:00, trochę po pół do 19:00.
Podzieliliśmy się opłatkiem. Z Sarą też, choć wypluła.
Poszło szybko. Zjedliśmy potrawy w takiej kolejności jak zawsze. Wszystkie były przepyszne.
Wysłałam życzenia paru osobom. Uświadomiłam sobie, że nie ma zbyt wiele takich, do których mogłabym je wysłać co było nieco smutnym odkryciem.
Po Wilgilii oglądałam kawałek Kevina. Potem poszłam na górę pakować prezenty. Zajęło mi to sporo czasu. Musiałam też zrobić trochę bilecików na te prezenty, u których mi ich brakowało oraz dla rodziców.
To był męczący, ale miły dzień.
Komentarze
Prześlij komentarz