04.01.2022 - Dzień 313

Wtorek

Dzień był w miarę spokojny, choć czas leciał mi jakoś wolniej niż wczoraj. Pracy było sporo, ale może to i dobrze, bo było co robić. 

Szefowa kupiła nam pączki. 

Nie byłyśmy na obiedzie. Czekałam aż przyjdą osoby, które miały przyjść, a potem przyszła szefowa i było więcej pracy. No i jakoś dziwnie się czułam i nie miałam aż takiego apetytu. 

G. wciąż nie czuje się dobrze. Za to A. ma jutro wrócić do pracy. 

W domu zrobiłam pranie. Trochę też zajęłam się moim planerem na 2022. Powolutku, powolutku i go w końcu zrobię. Kiedy mama przyszła z pracy, to z nią też trochę pogadałam. 

Zadzwoniłam też do mojej przyjaciółki I. i złożyłam jej życzenia urodzinowe. 

Chłopak napisał mi, że przyszły już parapety. Wysłał mi zdjęcie i wyglądają fajnie. Zamówił też drzwi o których mówiliśmy. W sumie to chyba jeszcze nie, ale mają zrobić kosztorys. 

Czułam się zmęczona, więc się położyłam. Wiadomo, jak się to skończyło. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89