17.01.2022 - Dzień 326

Poniedziałek

Chłopak odwiózł mnie do pracy i pojechał do domu. Dziś cieszyłam się, że jednak mnie przywiózł, bo pogoda była bardzo kiepska. Padało i wiało, więc w samochodzie było o wiele lepiej, niż gdybym miała jechać busem.

W pracy było spokojnie. G. już wróciła i pierwszy raz od dawna byłyśmy w komplecie. Martwiłam się, czy wszystko będzie ok po tym co mówiła ostatnio A., że G. się jej "awans" nie spodobał, że myśli nad tym żeby odejść. Ale wszystko było tak jak zawsze, choć jakoś nie mogłam się tym cieszyć. Czułam lekki niepokój. Chyba musze się przyzwyczaić do tego. 

W pracy prawie w ogóle nie mogłam się skupić, wciąż myślałam o czym innym. A to o remoncie, a to o tym, co będę robić po wyjściu z biura. I jakoś ten czas przeleciał. 

Po wyjściu z pracy pojechałam na miasto. Poszłam do hebe i kupiłam kilka rzeczy: żel do mycia twarzy, szampon i dwie pary kolczyków. Następnie poszłam na higienizację zębów, bo miałam ją umówioną na 17:00.

Było ok. W sumie trwało to krócej niż myślałam i zapłaciłam mniej, niż sądziłam, że zapłacę. Teraz się zastanawiam, czy ostatnio nie miałam czegoś jeszcze dodatkowo robionego oprócz usuwania kamienia i piaskowania, bo mam wrażenie, że trwało to dłużej. 

Piasek miał przyjemnie owocowy, tropikalny smak. Na końcu tylko czuć było słony smak. Nie było to najprzyjemniejsze, ale też nie było tak źle. Najbardziej nie lubię tego, jak czuję, że muszę przełknąć coś, a nie wiem czy mogę przełykać. No takie nie fajne to jest.

Po wyjściu poszłam na dworzec. Umówiłam się, że tata po mnie przyjedzie i tak też było, zabrałam się z rodzicami do domu, bo mama też w tym czasie kończyła. Także dzisiaj nie musiałam w ogóle jechać busem. 

W domu nie mogłam jeść jeszcze przez jakiś czas. Poczytałam, poleżałam, potem oglądałam odcinek Westworld. A teraz idę już się myć i spać. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89