18.01.2022 - Dzień 327

Wtorek

Dziś już musiałam jechać do pracy busem. Ale ubrałam się ciepło, więc nie zmarzłam za bardzo. 

W pracy było w porządku. W miare spokojnie, choć wynikła jedna stresująca sytuacja. Okazało się, że jedno ze szkoleń nie było przeniesione i z tego powodu wynikło zamieszanie. Przestraszyłam się, że to ja coś przeoczyłam, ale na szczęście nie. A całą sytuację udało się wyjaśnić. 

Zamówiłyśmy na obiad sałatki. Ale okazało się, że po pierwsze nie ma dostawy, po drugie nie wszystkie wymienione na stronie były dostępne, a po trzecie, ceny różniły się od tych na stronie. Na dodatek, kiedy dziewczyny pojechały je odebrać, w biurze okazało się, że jednej z zamawianych sałatek nie ma. Nie była naliczona na szczęście, ale mimo tego się wkurzyłyśmy.  

Ja miałam małą sałatkę z brokułami i średnia z wędzonym kurczakiem. Były bardzo dobre, ale nie najadłam się za bardzo. Poza tym, okazało się, że wyszło drogo. 

Przyjechałam do domu i oglądałam z rodzicami Historie wielkiej wagi. Później poszłam do siebie, oglądałam YT, przeczytałam rozdział książki i zasnęłam. Obudziłam się późno, umyłam się, poczytałam jeszcze i poszłam spać. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89