27.01.2022 - Dzień 336

Czwartek

Dzień zaczął się całkiem nieźle. Nawet pomimo tego, że nie chciało mi się wstać, a jak już wstałam, to musiałam się śpieszyć, żeby się wyrobić. 

Ale w busie słuchałam sobie mojego ostatnio ulubionego albumu Taylor Swift "evermore". Ostatnio męczę go, bo podoba mi się strasznie. 

W pracy było w miarę ok. Jakoś przeszło. Fajnie, że nie ma szefowej, to się o wiele mniej stresuję.

Po pracy, kiedy wróciłam, od razu poszłam szybko do domu, a następnie do biblioteki. Oddałam książki, nic nie wypożyczyłam. Pogoda była paskudna, ale chciałam to zrobić, bo już i tak byłam spóźniona i po terminie. 

Wróciłam do domu i jak zwykle zjadłam, posiedziałam trochę i poszłam spać. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89