28.01.2022 - Dzień 337

Piątek 

W pracy od rana było gorąco, bo dziś odbywało się szkolenie komercyjne, o które ostatnio było tyle zamieszania.

Tym razem poszło nam dobrze. Rano zadzwoniłyśmy do wszystkich i przypomniałyśmy o szkoleniu. Tym którzy nie odebrali, wysłaliśmy smsy. Później było nawet spokojnie. Tylko z jedną osobą miałam problem.

Zamówiłyśmy sobie burgery i frytki na obiad. Jadłyśmy już po 11:00 

Gdy szkolenie już się skończyło, wysłałyśmy nagranie i materiały. Chciałam zadzwonić do wszystkich i ich o tym poinformować, ale dziewczyny nie chciały tego robić dziś. Trochę się z nimi spierałam, ale odpuściłam. 

Po pracy przyjechał po mnie narzeczony. Pojechaliśmy jeszcze do Merkurego i Obi, i oglądaliśmy oświetleniem jest tego pełno i nie wiem na co się zdecydować. 

Później na chwilkę wstąpiliśmy do galerii, bo chciałam skoczyć do Rossmana. Kupiłam tam tusz, bo zapomniałam go zabrać z domu i jeszcze parę rzeczy. 

Pojechaliśmy do niego, po drodze wstępując jeszcze do sklepu. Zjedliśmy coś na kolację i poszliśmy na górę. Nie chciałam długo siedzieć bo byłam zmęczona, więc wkrótce poszłam się umyć i spać. 

U mojego chłopaka obecnie nie ma na górze drzwi. Kiepsko jest bez nich. Kiedy chciałam skorzystać z toalety, wysłałam go na dół. Ale i tak czułam się niekomfortowo. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89