29.01.2022 - Dzień 338
Sobota
Wstaliśmy wcześniej, bo już po 7:00. Ubrałam się, umyłam, ogarnęłam i poszliśmy jeść śniadanie.
Od jakoś tak po 9:00 wzięliśmy się za pracę. Ja malowałam kamień w sypialni na biało, starając się wypełnić farbą łączenia, żeby nie było ich tak widać. Mój chłopak malował kuchnie, mył płytki i sprzątał.
Zeszło nam długo. W międzyczasie zrobiliśmy przerwę na obiad, ale z malowaniem zeszło mi do 16:00. Później jeszcze posprzątaliśmy w salonie, a ja odkurzyłam.
Po 17:00 wyjechaliśmy i pojechaliśmy do Agata meble. Sporo czasu spędziliśmy tam oglądając oświetlenie, a później meble. W końcu, zmęczeni, pojechaliśmy do mnie. W Biedronce kupiliśmy coś do jedzenia.
W domu zrobiliśmy sobie hamburgery. Byłam już strasznie głodna, więc zjadłam je ze smakiem. Posiedzieliśmy jeszcze na dole, oglądaliśmy Kilrea. Potem wrócili rodzice i posiedzieliśmy z nimi.
W końcu poszłam się umyć. Mieliśmy niespodziankę, bo prąd to był, to gasnął. Ale udało mi się zrobić wszystko co chciałam.
Komentarze
Prześlij komentarz