04.02.2022 - Dzień 344
Piątek
Pierwszy dzień po wyniku testu na covid.
Rano obudził mnie telefon od dziewczyn z pracy. Okazało się, że szef je pyta o rozliczenia. Jak zwykle ktoś się w porę ocknął. Z jedną babką też był jakiś problem, bo narzekała, że jeszcze nie ma zwrotu. Dokumenty już na nią czekały, ale nie było jej przecież, żeby je podpisała, więc niech ma pretensje do siebie.
Powiedziałam im co chciały. Jeśli coś jeszcze będzie potrzebne, to im pomogę, nie ma sprawy.
Powiedziałam też im o wyniku testu i napisałam na grupie. Szefowa napisała mi tam o jakimś swoim bracie czy kuzynie, który ma covid i jest w szpitalu i znosi go bardzo ciężko. Nie ma co, pocieszające.
Napisałam też przyjaciółkom co się ze mną dzieje. Popisałyśmy chwilę.
Wstałam późno i po południu też spałam. Także spałam dziś dużo.
Większość czasu siedziałam w pokoju. Na dół schodziłam tylko po jedzenie i herbatę.
Rodzice chyba też będą mieć kwarantannę. Mama wcześniej wróciła z pracy. Tata został normalnie, ale nie wiem czy jutro pójdzie.
Z sanepidu jeszcze nie dzwonili. Nie wiem, czy to ja mam zadzwonić, czy jak to jest...
Oglądałam Westworld, trochę YT, trochę czytałam...
Mój chłopak mało się dziś odzywał i zaczęłam się martwić. W końcu napisał wieczorem. Mówił, że mu było zimno, że leżał i wziął sobie gripex. I że niby już lepiej. Ale martwię się o niego bardzo. Mam nadzieję, że się nie zaraził. Oby wszystko było z nim dobrze...
Jak się dziś czuję?
Gorączki chyba nie miałam. Może jakiś stan podgorączkowy, ale nawet już nie mierzyłam temperatury. Gardło wciąż troszkę boli, ale tabletki do ssania pomagają i nie jest źle. Najgorzej z katarem. Niby nie cieknie mi ciągle z nosa, ale za to wciąż mnie tam kręci, jakbym miała kichnąć, a nie kicham. Coś tam smarkam. Co trochę jakby było lepiej, a potem powraca. Męczące.
Kaszle tylko od czasu do czasu.
Jestem trochę osłabiona, ale też nie jakoś bardzo. Nie za bardzo też chce mi się jeść i jem niewiele. Ale staram się też tego nie zaniedbywać. No i dużo pić.
Mama kupiła mi dziś sole emskie o które prosiłam. Ale nie wiem czy pomagają. Ciężko powiedzieć.
Komentarze
Prześlij komentarz