08.02.2022 - Dzień 348

Wtorek

Piąty dzień po poznaniu wyniku testu.

Znów wstałam późno. Obudziłam się wcześniej, nawet rozmawiałam z koleżanką z pracy przez telefon. Ale potem znów zasnęłam.

Miałam dziwny sen. Leżałam w łóżku i chciałam wstać, odwrócić się o zobaczyć co jest po mojej prawej stronie, ale jakby niewidzialna siła mnie przytrzymywała. Próbowałam ją przemóc, mówiłam nawet modlitwy, siłowałam się z nią, ale nie mogłam wygrać. W końcu chyba w tym śnie ktoś wszedł do pokoju i wszystko minęło. A potem się obudziłam. 

Czytałam dziś Diunę. Oglądałam Sześć Stóp Pod Ziemią. 

Chłopak dawał mi znać, że elektryk zamontował lampy. Prawie wszystkie, bo coś nie tak było z kinkietem. 

Wieczorem, po 20:00 zadzwoniła babka z sanepidu. Przeprowadziła ze mną wywiad, pytała o objawy, czy wiem gdzie się zaraziłam, z kim miałam styczność itd. Podałam jej rodziców do kwarantanny. Ale ona powiedziała, że tak jakby mają ją od dziś.

Kiedy powiedziałam o tym rodzicom dopiero zrozumiałam, że coś jest nie tak. Powinni mieć wpisaną kwarantannę odkąd dostałam pozytywny wynik testu. Zadzwoniłam więc na infolinię podaną na stronie o kwarantannie. Czekałam ponad 10 minut, początkowo była pięćdziesiąta któraś. Ale nie odpuściłam i się dodzwoniłam. Wytłumaczyłam babce na linii sytuację Przyjęła moje zgłoszenie (znów musiałam podawać pesele rodziców) i przesłała je do sanepidu czy gdzieś tam. Poza tym przyznała mi rację, że powinni mieć wpisaną kwarantannę tak jak mówiłam. 

Niedługo po tym znów zadzwonili do mnie stamtąd co na początku. Mówili, że przyjęli zgłoszenie i że już rodzice mają tę datę poprawioną. 

Ucieszyłam się i byłam z siebie dumna, że udało mi się załatwić tę sprawę. Że się nie poddałam i wytrwałam, i że zrobiłam to sama. Rodzice mówili, żebym dała spokój, ale gdybym odpuściła, to by mieli później problemy. A tak to sytuacja jest wyjaśniona i wszystko będzie dobrze.

Rodzice dostali wiadomości na telefony o tym, że mogą zrobić test. Termin na dzisiaj na godzinę 23:10 (tata 23:20). Zdecydowali się pojechać dzisiaj, właśnie na tę godzinę. I pojechali. Mieli zrobione testy. Zobaczymy jaki wynik otrzymają. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89