11.02.2022 - Dzień 351

Piątek

Ósmy dzień po poznaniu wyniku testu.

Nastawiłam budzik, ale mimo tego wstałam późno. Dobrze mi się spało, nie mogę zaprzeczyć. 

Rodzice jako że mają wynik negatywny testów, dzisiaj poszli już do pracy. Ja oczywiście zostałam w domu, bo moja izolacja wciąż trwa. 

Pomyślałam sobie, że dziś zrobię rzeczy, które chciałabym jeszcze zrobić, podczas tego czasu kiedy jestem w domu. Dlatego też zrobiłam pranie, dużo prania: białe, 2x delikatne w pralce, ręczne. Na jutro zostały mi do uprania spodnie, ale zobaczymy, czy rzeczy mi do tego czasu wyschną bo muszę mieć gdzie je powiesić. 

Obejrzałam film Diuna z 2021 roku i muszę przyznać, że był świetny. Bardzo dobrze oddawał klimat jaki czułam podczas czytania książki. Oczywiście mogłabym się przyczepić do paru rzeczy, np. szkoda, że zawarli tam sceny z ucztą, ale trudno. I tak jest naprawdę dobry. Chciałabym, kiedy pojawi się druga część, pójść na ten film do kina.

Zadzwoniłam do mojej chrzestnej. Chwilę z nią pogadałam, zapytałam co słychać. Pomyślałam, że fajnie byłoby się częściej do niej odzywać, więc zadzwoniłam. Zrobiłam to, kiedy poczułam taki impuls i zrobiłam to szybko. Zanim się rozmyśliłam. Bo wiem, że później bym żałowała.

Zadzwoniłam też do A. z pracy. Zapytałam co słychać, bo ona pracuje w tym tygodniu zdalnie. Opowiedziała mi o tym, co dzieje się w pracy, co trochę mnie zestresowało, ale cóż mogę zrobić? 

Do mnie natomiast zadzwonił mój chłopak. Fajnie było go usłyszeć. A jeszcze fajniej będzie go zobaczyć jutro. 

Zrobiłam listę rzeczy, które chciałabym mieć. Bez zaskoczenia, są tam głownie płyty i książki. Jestem przewidywalna. 

Jako że przeczytałam Diunę, na której przeczytaniu bardzo mi zależało, przyszła pora, żeby znaleźć coś nowego. Postanowiłam wybrać coś mojej półki książek, bo uzbierało mi się ich naprawdę sporo. Jest tam też bardzo dużo ciekawych tytułów, które mnie interesują, ale z jakiegoś powodu magazynuję je i jakbym bała się przeczytać. Przejrzałam je szybko, ale chyba od początku wiedziałam, jaką książkę wybiorę. 

Padło na "W głębi lasu" Harlana Cobena. Dostałam tę książkę jakiś czas temu od mojego chłopaka. Nie pamiętam już na jaką okazję. Czy to była na naszą rocznicę? Albo na urodziny? Nie pamiętam. Jak na razie przeczytałam jakieś 100 stron i dobrze się ją czyta. Na pewno nie jest nudna. Ale wstrzymam się z oceną aż nie przeczytam jej całej. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

26.05.2021 - Dzień 91

01.06.2021 - Dzień 97

24.05.2021 - Dzień 89