20.02.2022 - Dzień 360
Niedziela
Wstaliśmy rano. Ubrałam się, umalowałam, zjedliśmy śniadanie, a na 10:00 poszliśmy do kościoła na mszę za babcie mojego chłopaka. Po drodze wstąpiliśmy do jego siostry i ona razem z dziećmi poszła z nami.
Po powrocie posiedzieliśmy trochę na górze. Wczoraj przyjechała rodzina mojego chłopaka spod Wrocławia, a on za nimi nie przepada, więc nie chciał, żebyśmy z nimi siedzieli.
Później poszliśmy zjeść rosół, po czym zebraliśmy się i pojechaliśmy do mnie.
Mama zrobiła pyszny obiad - kotleta, pieczarki, buraczki... Wszystko było pyszne.
W domu zastaliśmy mojego brata z dziećmi. Trochę się z nimi pobawiliśmy, chociaż nie była w nastroju. Posiedzieliśmy sobie z nimi, pogadaliśmy. Było miło.
Mój chłopak zostawał dziś u mnie na noc. Także fajnie.
Komentarze
Prześlij komentarz